To był wyjazd pełen emocji, również tych, które wymagały odwagi. Obok zabawy i śmiechu – procesy, które bywały intensywne, wywoływały opór i rodziły ważne pytania. Najprawdopodobniej właśnie w tych spotkaniach, z własnymi cieniami i z wątpliwościami tkwi moc prawdziwej transformacji. Przeszliśmy razem przez gęste, by móc świętować to, co autentyczne i zintegrowane.
Dużo było o granicach, które w praktyce poczuliśmy. Kiedy są respektowane, a kiedy przekraczane? Niełatwo jest rozwijać się i ich nie dotykać, czy to swoich własnych czy innej osoby… Wygląda, że nie jest to możliwe.
W ciągu tych czterech dni zanurzyliśmy się w bogatym programie, który dotknął wielu wymiarów naszego CUUDowego rozwoju:
Dziękujemy za głębię, przejście przez trudne i łatwe oraz za autentyczność! 