W artykule:
WEWNĘTRZNA MOC OSOBISTA
AUTOPRZEMOC ODDECHOWA
ENDORFINOWA PUŁAPKA
NATURALNY ODDECH SŁUCHAJĄCY
PRAKTYKA
WEWNĘTRZNA MOC OSOBISTA
Świadomy oddech pomaga być bardziej sobą. Cokolwiek to dla Ciebie znaczy. Tą drogą osadzasz się bardziej w sobie, w tym kim naprawdę jesteś. A im bardziej poznajesz swój oddech, tym bardziej zaprasza Cię to do intymniejszej relacji ze sobą. Dla mnie osobiście moc to życie w jak najpełniejszej zgodzie ze sobą. Na odciętym oddechu trudno jest być w kontakcie z tym co czujemy i w poczuciu kroczenia własną drogą.
Z jakiego miejsca w sobie podejmujemy codzienne decyzje?
Każdy je podejmuje. Nie podejmowanie decyzji jest też decyzją. Oddech który nas zaprasza do bycia w kontakcie z esencją siebie to naturalny ODDECH SŁUCHAJĄCY, z którym się rodzimy. Od którego z różnych powodów się odcięliśmy i który warto odzyskać.
AUTOPRZEMOC ODDECHOWA
Zwiększenia pełnego oddechu i odzyskiwania swojej mocy nie da się zrobić siłowo. Konieczna jest tu delikatność do siebie, bo tu rządzi przede wszystkim przestrzeń emocjonalna. Oddech, który trwale przybliża nas do siebie i daje takie jakości jest czuły i słuchający.
Dlatego oddech łączący nas z prawdą o sobie i realną mocą ma niewiele wspólnego z pranayamami z różnych form jogi, bo zwykle praktykowane są mechanicznie bez zanurzenia się w swój świat emocjonalny. Ma też niewiele wspólnego z siłowymi technikami takich podejść jak: oddychanie holotropowe, rebirthing, czy medytacje dynamiczne. W wielu tych metodach stosowana jest opresyjna hiperwentylacja.
Nie jestem zbytnim zwolennikiem pranayam, ale też mam nic przeciwko nim. Zależy jak są praktykowane. To tylko techniki. Od ludzi i nauczycieli zależy ile jest w nich ukrytej autoprzemocy. Próba prania się oddechem, do której zachęca sporo form i osób w rozwoju osobistym, bez równoczesnego czucia swoich uczuć, długoterminowo przynosi odwrotne skutki. Efekty które zauważyłem w związku z tym to nieczułość, sztywność zasad, fundamentalizm, czy arogancja liderów tych grup. Z mojej obserwacji w wielu wypadkach takie praktyki zawężają świadomość, robią z ludzi buców i produkują kwadratowe głowy.
ENDORFINOWA PUŁAPKA
Nie zmienia to faktu, że nawet jak ktoś pierze się oddechem, to robi mu się przyjemniej. Oddech solidnie wspomaga wytwarzanie endorfin w ciele. Jak mawiał mój kolega Mariusz Świetlik: oddechem można porządnie się naćpać. Robi się przyjemnie, ale odcinamy się wtedy od czucia tego, co naprawdę czujemy. Takie oddychanie poza pierwszymi oh-ah-ami nie zaprowadzi Cię bardziej do siebie.
Jak nie wpaść w tę pułapkę?
Najważniejszy jest ODDECH SŁUCHAJĄCY
Dlaczego?
Bo jest zgodny z naszą naturą i nie obiecuje odlotów z powodu odurzenia oddechem. Natomiast bardzo często przynosi szybko zauważalne efekty. W miarę pogłębiania intymności z oddechem, pojawiają się kolejne i kolejne coraz większe prezenty. Oddech sam rozrasta się w nas, czujemy się napełnieni sobą i odsłania bardziej nas samych dla siebie. Stajemy się bardziej spójni, spokojni, pełni mocy i coraz pełniejszego oddechu. Rozpoznajemy i rozpuszczamy w ten sposób też różnorodne konflikty wewnętrzne, samoograniczenia i blokujące przekonania. Rozpuszczając nagromadzony wokół tego ładunek emocjonalny rośniemy w osobistej mocy i witalności.
ODDECH SŁUCHAJĄCY otwiera nas na najważniejszą relację – relację ze sobą. Nie zrobisz tego żadnymi technikami, afirmacjami, czy zachętami do siłowego oddychania. Nasze psychologiczne wnętrze, nawet u największych twardzieli/ek, jest delikatne i kruche. Warto to uznać i zaopiekować się tą przestrzenią metaforycznego wewnętrznego dziecka, bo relacja z nim jest drogą do szczęścia, spokoju i spełnienia.
Zapraszam Cię teraz do doświadczania
PRAKTYKA: NATURALNY ODDECH SŁUCHAJĄCY
Czas: 5min (w miarę zaawansowania możesz ten czas wydłużać)
- Wyląduj świadomością w swoim ciele bardziej. Uświadom sobie co teraz w nim czujesz. Może Ci w tym pomóc zamknięcie oczu, przeskanowanie ciała. Uznaj to co w nim zauważasz i czuj to z ciekawością. Jeżeli jesteś rozluźniona/y to jesteś rozluźniona/y. Jeżeli zauważasz w sobie napięcia, to są to napięcia. Bądź ciekaw/a tego. Nic nie zmieniaj.
- Uświadom sobie co się dzieje z twoim oddechem, jak teraz oddychasz. Nic nie zmieniaj. Bądź ze szczerą ciekawością w oddechu. W wyobraźni oddychaj z tych miejsc w ciele, w których zauważasz coś szczególnego. Nic nie zmieniaj, ale pozwalaj się zmieniać temu co się w tobie samoistnie zmienia.
- Uświadom sobie w jakim teraz jesteś nastroju, uczuciu, może emocji… Zacznij tym nastrojem, tym co czujesz wypełniać się odrobinę bardziej. Bierz z kolejnym wdechem więcej tego, co już i tak czujesz. Jeżeli wydaje ci się, że nic nie czujesz, oddychaj tym nieczuciem. Nieczucie to też uczucie. Cokolwiek czujesz, czy nie czujesz oddychaj tym.
Oddychasz właśnie uczuciami. To jest ODDECH SŁUCHAJĄCY. Zauważaj jak Twój oddech się zmienia i najprawdopodobniej pogłębia się sam z siebie. To jest właśnie Twoje miękkie wejście w przygodę z oddechem. Życzę Ci, by się rozrastała.
Grzegorz Pawłowski
……………..
Zapraszam na:
NAGRANE WARSZTATY
Przygodę w CUUD SZKOLE